blog.znamibezpiecznie.plblog.znamibezpiecznie.pl

Blog Redaktora Naczelnego portalu znamibezpiecznie.pl

egzaminator WORD nie udzielił pierwszej pomocy

z jednym komentarzem

Polecam waszej uwadze reportaż, który można było zobaczyć w programie Uwaga w TVN.

Człowiek, który według mnie powinien być pociągnięty do odpowiedzialności za nieudzielenie pierwszej pomocy kodeks karny art. 162, nie tylko nie odpowiada za nieudzielenie pierwszej pomocy, ale nadal jest egzaminatorem na prawo jazdy.

zdumiewające jest jego tłumaczenie – komentarz do tego co się stało „bo to był pierwszy raz”…

brak słów komentarza
http://uwaga.onet.pl/40179,wideo,216536,czy_umialbys_udzielic_pierwszej_pomocy,czy_umialbys_udzielic_pierwszej_pomocy,reportaz.html

A i jeszcze jedno Pan wicedyrektor WORD mówi, iż egzaminatorzy odbywają szkolenie z pierwszej pomocy co roku – ćwiczą w małych grupach.

No trudno się nie zgodzić. Jakość tych szkoleń chyba jest wątpliwa, bo to co pokazał ten Pan nie świadczy  o jego corocznym szkoleniu.

Po drugie rozmawiałem w tym roku w październiku, z kolegą, którego firma od jakiegoś czasu szkoli takich egzaminatorów. Jego komentarz do szkolenia: fajnie było, niektórzy z nich na takim ciężkim kacu byli, że sami nie wiedzieli jak się mają.

Nic dodać, nic ująć.

Napisany przez: Naczelny

16 listopada 2010 o 8:13

wypadek na planie

z 2 komentarzami

Lubię późnopopołudniową sobotnią porą oglądać program „Kuchenne rewolucje”. W ostatnim odcinku wydarzył się na planie programu wypadek, wypadek ten był również pokazany na wizji:
http://kuchennerewolucje.tvn.pl/39998,74,slowa_slowa_,aktualnosc.html (tu fragment)

Co prawda nie widać pod powyższym linkiem jak do niego doszło, ale rzecz warta jest uwagi.

a tu całość – polecam w szczególności od 28 minuty do 30 minuty (środek akcji, o której piszę)

Magda Gesler – restauratorka, która proponuje programy naprawcze dla różnego typu restauracji tym razem był w Krakowie.
W jednej z restauracji trzeba było wybrać lidera zespołu. Właścicielki nie potrafiły tego zrobić więc Magda Gesler wymyślił, iż członkowie zespołu, będą siłować się o tytuł lidera i możliwość kierowania zespołem kadry restauracji.

Nie było by w tym nic niezwykłego gdyby nie to, iż szef kuchni uległ przy tym wypadkowi – złamał rękę.

Obejrzałem i już – nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.

Dopiero dziś jedne z moich pracowników uświadomił mi pewną ciekawą rzecz.

Zapytał: Artur wiem, że oglądasz czasami „Kuchenne rewolucje”, oglądałeś ostatnio – widziałeś ten wypadek.
Odpowiedziałem, że tak.
A czy można ten wypadek potraktować jako wypadek w pracy?

Co myślicie o tym zdarzeniu, czy jest to wypadek w pracy?

Ja już mam teorie na ten temat, ale chciałbym poznać waszą opinię.

Napisany przez: Naczelny

15 listopada 2010 o 8:03

Odblaski i przedszkolaki

z 2 komentarzami

Dziś dwie myśli, które przeplatają się z sobą, ale zasadniczo o przedszkolakach, czyli takich małych osóbkach chodzących do przedszkola.

Podbudował mnie dwa dni temu widok przedszkolaków maszerujących chodnikiem pod opieką Pani nauczycielki – ubrane wszystkie były one jak jedno w kamizeleczki odblaskowe.

Słuszna to idea wyposażać dzieciaczki z przedszkoli z takie kamizelki, a jeszcze bardziej słuszna idea aby Panie nauczycielki korzystały z tych kamizelek i ubierały je na każdy spacer w te kamizelki.

Wiele firm w ramach działań odpowiedzialności społecznej dla lokalnych społeczności coś dobrego robi. Znam firmę a raczej fundację przy jednej firmie, która kupuje corocznie na początku roku szkolnego dla dzieciaków z gminy odblaski w różnych wersjach – kamizelki, worki na buty, opaski itp. duperele. Tak dobrze czytacie duperele. Firma kupi kilka tysięcy odblasków i liczy na to iż na coś się przydadzą. Często myli się jednak i to nie dla tego, że brzydkie odblaski kupiła i dzieci nie chcą ich nosić, ale dla tego, iż POLSKIE dzieci nie maja nawyku chodzenia w odblaskach, bo to obciach i już.

Myślą tak bo nikt im świadomości nie zwiększył w tym zakresie, a raczej nikt im nawyku nie wyrobił iż zakładanie odblasków to jak mycie zębów nawyk powinien być.

polecam wszystkim rodzicom i nauczycielom artykuł http://znamibezpiecznie.pl/placowki-oswiatowe/bezpieczna-szkola-i-przedszkole/496-bezpieczniej-z-odblaskami

Rodzice, nauczyciele z przedszkoli i szkół podstawowych wyrabiajcie u dzieci nawyk noszenia odblasków – nie muszą to być od razu kamizelki, ale paski odblaskowe, misie naszyte na plecak, czy kurtkę itp.

Temat numer dwa na dziś:
Moja żona jest nauczycielką w wiejskim przedszkolu – wróciła wczoraj z pracy po zebraniu z rodzicami i dzieliła się ze mną swoimi ważeniami po tym zebraniu.

Mówiła jak tłumaczyła tym rodzicom, aby dawali w domu więcej swobody – pozwalali targać i gnieść gazety, kupili tym dzieciom nożyczki i pozwalali tym dzieciom tymi nożyczkami popracować w domu itd. Widziała początkowe oburzenie tych rodziców, ale jak to gnieść i targać gazety nożyczki w ręce dziecka. Udało się jednak chyba mojej żonie wytłumaczyć rodzicom, iż to jest niezbędna dla rozwoju ich dziecka, bo jeśli je ograniczają to manualność ich dzieci cierpi – nie rozwija się.

No dobrze ale płyńmy już do brzegu…
Rodzice boją się dać dziecku nożyczki do ręki, bo zrobi sobie krzywdę. Myślę sobie, iż nie sztuką jest dziecku czegoś zabraniać: nie rusz tego, tamtego, zostaw to itp. hasła rzucane były pewnie i do nas kiedyś. Jest to bardzo wygodne i jest to wielka sztuka zabronić dziecku czegoś. Sztuką jest jednak znaleźć czas dla tego dziecka, aby nauczyć je bezpiecznej obsługi tego sprzętu.

Przykładem, iż nauczenie dziecka bezpiecznych zachowań nie jest rzeczą trudną tylko trzeba chcieć jest moja córka, która w wieku 10 miesięcy sama schodziła z łóżka i nie było obawy, że zostawi się ją i spadnie.

Jak nauczyliśmy z żoną naszą córkę schodzenia – bardzo prosto. Po pierwsze pokazaliśmy jej, że ma tak się ustawiać aby nóżkami i pupą była z kierunku brzegu łóżka i jak ma się zsuwać z tego łóżka. Pokazaliśmy jej również konsekwencję co się będzie działo jak inaczej będzie chciała zejść z łóżka. (Nie myślcie tylko, że zrzucaliśmy ją na głowę z łóżka :) – nic z tych rzeczy) Kontrolowane i amortyzowane to było spadanie. Ale pozytywne doświadczenia naszej córci przeważały i teraz jak ma 14 miesięcy nie obawiam się ją zostawić na kanapie, czy sofie samej, bo wiem, iż nie spadnie, a jak będzie chciała zejść to zejdzie bezpiecznie.

Napisany przez: Naczelny

11 listopada 2010 o 10:32

i znowu o bhp

bez kometarzy

Oglądam właśnie program „Mam talent” i występ Krakowskiej Szkoły Wushu i nachodzi mnie myślę ciekawa sprawa: czy ktoś robi ocenę ryzyka zawodowego dla takich gości – machają dzidami, tną powietrze jakimiś tasakami i to jest w ich zakresie obowiązków :) .

I jaka może tu być ocena – nieakceptowalna, niedopuszczalna? i co wtedy maja machać drewnianymi mieczami, czy może plastikowymi.

co o tym myśleć sam już nie wiem,

Napisany przez: Naczelny

6 listopada 2010 o 8:19

(nie)bezpieczeństwo agroturystyki

bez kometarzy

w zeszłym tygodniu byłem na spotkaniu ze znajomym, który jest dyrektorem biura Lokalnej Grupy Działania (taki twór, a w zasadzie twory, których jest w Polsce ponad 300, a które to twory mają za zadanie działać na rzecz społeczności małych wiosek i miasteczek).

No ale nie o LGD chciałem pisać, ale o tym co mi właśnie ten znajomy uświadomił.
Agroturytyka to coś co jest wyjęte z pod prawie wszelakiego prawa.
1) nie trzeba tego nigdzie rejestrować,
2) nie płaci się od tego podatków,
3) nie podlega to pod ustawę o usługach turystycznych,
4) osoba prowadząca agroturystykę to najczęściej rolnik lub osoba posiadająca odpowiednią ilość ziemi aby płacić KRUS a nie ZUS),
5) nawet jak kogoś w tym gospodarstwie Agroturystycznym zatrudnia, to niekoniecznie musi być pracodawcą,
i takich przykładów można by kilka jeszcze przytoczyć.

Przechodząc do sedna coś co jest agroturystyką (do 5 pokoi pod wynajem) nie musi mieć:
gaśnicy,
apteczki pierwszej pomocy,
oznakowanych dróg ewakuacyjnych,

może mieć kraty w oknach na parterze
gospodarz może na noc zamykać drzwi i nie zostawiać klucza wynajmującym u niego pokoje,

konsekwencja:
jak będziesz wynajmował pokój w takiej agroturystyce i wybuchnie tam pożar i nie będziesz miał jak ugasić tego pożaru, ani jak ewakuować się z tego budynku to wszystko będzie zgodnie z prawem.

UWAGA ten wpis nie jest próbą zniechęcenia do nocowania w agrogospodarstwie, ale jest to nawoływanie do walki z niebezpiecznym prawem i zachęcania właścicieli gospodarstw agroturystycznych do dobrowolnego dbania o bezpieczeństwo swoich gości.

Napisany przez: Naczelny

2 listopada 2010 o 10:37

UOKiK i nielegalne praktyki

bez kometarzy

Przeglądałem wczoraj strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta http://www.uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php to jest rejestr klauzul niedozwolonych. Ciekawą rzeczą jest, iż jest kilka branż, które dominują w tym rejestrze. Handel elektroniczny, ubezpieczenia, turystyka oraz deweloperzy.

Nie wszystkie wpisy co prawda rozumiem tzn. nie rozumiem dlaczego znalazły się one w tym rejestrze np. zapis z umów „W sytuacji spornej, Sądem właściwym dla rozstrzygania sporów będzie Sąd właściwy dla zlecającego” itp. zapisy.

No ale nie wszystko muszę rozumieć. Choć gratuluję Stowarzyszeniu Towarzystwu Lexus z Poznania zapału w śledzeniu klauzul niedozwolonych i bycia powodem w tych sprawach.

Polecam przejrzenia rejestru każdemu kto myśli podpisać umowę lub korzystać z usług przedstawiciela jednej z dominujących w rejestrze branż.

Kilka chwil przeglądania, a można stać się bezpieczniejszym i uchronić się przed niepotrzebnymi problemami.

Napisany przez: Naczelny

25 października 2010 o 5:48

Napisany w Bez kategorii

zagadka dla behapowców i kadrowych

z 8 komentarzami

Dziś podczas mojej porannej kawy zadzwonił do mnie Tadeusz – kolega z branży.

Artur wiem, że lubisz zagadki. Mam więc pytanie, które ostatnio zadała mi kursantka na szkoleniu okresowym bhp. Kto płaci za badania wstępne pracownika w takie oto sytuacji: przyszły pracodawca wysyła pracownika przed rozpoczęciem pracy na badania lekarskie, celem stwierdzenia czy pracownik nadaje się do pracy na stanowisku, na którym tenże pracodawca zamierza go zatrudnić. A tu lekarz pisze pracownikowi „pracownik nie jest zdolny do pracy na stanowisku xyz”

I co wtedy? Skierowanie pracownik od przyszłego pracodawcy dostał, ale pracodawca nie został jednak pracodawcą pracownika.

w takiej sytuacji za badania płaci:

  1. Pracodawca,
  2. Pracownik,
  3. nikt nie płaci :) .
  4. Żadna z powyższych odpowiedzi nie jest prawidłowa.

Jak myślicie, która z odpowiedzi jest prawidłowa 1, 2, 3 czy może 4?

Prawidłowa odpowiedź na pytanie nastąpi wkrótce.

Napisany przez: Naczelny

20 października 2010 o 6:39

Napisany w Bez kategorii

Zmiana wytycznych z zakresu resuscytacji

z jednym komentarzem

Tak się złożyło, iż moje rozważania i przemyślenia rozpoczynam od komentarza do nowych wytycznych Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC).

Pilnie strzeżona tajemnica ILCOR ujawniona. Sam nie wiem czy nazwać się rozczarowaniem, czy żadnymi rewelacjami.

Choć już od dawna w środowisku medyków mówiło się, iż te zmiany nie będą tak rewolucyjne jak były one w 2005 r.

I tylko ta Wielka tajemnica, ekscytować mogła i wielu liczyło, a nóż jakaś perełka się pojawi.

Jedno mnie tylko zastanawia, co powie na tegoroczne wytyczne Wujek Sam.

Nie od dziś wiadomo, iż Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (AHA) promuje wytyczne w drobnych szczegółach różne od ERC. My w Europie zaczynamy resuscytację od 30 uciśnięć klatki piersiowej, oni natomiast od 2 oddechów ratowniczych. Niby drobnostka, bo i tak ostatecznie my i oni robimy tyle samo wdechów i tyle samo uciśnięć. Ale jest jedno małe duże ale….

Prosta rzecz konkurs międzyszkolny pierwszej pomocy. Dzieci z szkół podstawowych były przygotowywane przez swoich nauczycieli według programu i materiałów AHA, bo takie materiały dostali z jednej fundacji. Sędziowie byli szkolni na wytycznych ERC. I tu mały zgrzyt na linii organizatorzy – sędziowie -dzieci. A nie było by tego nieporozumienia, gdyby była całkowita spójność w Europie algorytmów resuscytacji.

Zmiany w resuscytacji: http://znamibezpiecznie.pl/uniwersalne/pierwsza-pomoc/567-nowe-wytyczne-resuscytacji-2010

Napisany przez: Naczelny

19 października 2010 o 9:31